Currently browsing category

Dzieciaki, Page 4

SERCE NA PÓŁ

Odwieczny dylemat rodziców jedynaków, choć nie wykluczone, że głównie matek. Schiza, która zapewne nawet przez chwilę, nie zaprząta głów członków plemion Maorysów, …

(PO)ŚWIĄTECZNA ROZPUSTA

To jest ten czas, który leniwce (takie jak ja) lubią najbardziej. Można już spuścić powietrze i odetchnąć. Odejść od stołu, choć to …

NIE WIEM JAK BĘDZIE

Może zamiast gapić się w otchłań piekarnika i doglądać stopnia upieczenia kolejnego ciasta powinnam była już dawno wcisnąć komuś chętnemu ten mój …

SŁODKI LISTOPAD

To co się teraz dzieje za oknem nie pozostawia nam już zasadniczo żadnych złudzeń. Możemy się pożegnać z nadzieją na melancholijne spacery …

OGARNĄĆ CHAOS

Chyba trudno wyobrazić sobie coś równie alarmującego i mrożącego krew w żyłach niż dziecięcy pokój, w którym panuje idealny ład i szpitalny …

MATKA WARIATKA

Spotkasz ją wszędzie. Na placu zabaw, w galerii handlowej, w kościele, w windzie. Ja jedną widuję od czasu do czasu niestety nawet we …

NAPRAWDĘ MAŁE RZECZY

Czy tylko ja mam wrażenie, że te wielkie oczyska śledzą każdy mój krok i wciąż przyglądają mi się uważnie? Patrzą co robię …

ZAPASY NA ZIMĘ

Zwykle dobrze jest mieć coś w zanadrzu. Taką żelazną rezerwę w razie nagłego głodu, najazdu niespodziewanych gości, czy innej zarazy. Choćby kilka …

PLAN LEKCJI (WERSJA DIY)

  No i poszła. Poleciała biegiem. Drugoklasiści wszak to już nie żadne tam zasmarkane pierwszaki, które giną bez wieści po drodze do …

PRZYSTANEK TORUŃ

Nosi nas. Ciągle gdzieś nas nosi. To coś więcej niż zespół niespokojnych nóg, to chyba raczej jakaś odmiana histerii przed końcem lata. …

PAMIĄTKI Z WAKACJI

Różnie z tym bywa. Niektórzy potrafią zadowolić się kilkoma znalezionymi na plaży muszelkami, albo niewiele większymi od ziarenek piasku okruchami bursztynów. Inni …

PRZYSTANEK LUBLANA

Kurczę, fajnie jest się nie spieszyć. Nie gnać, nie lecieć na łeb, na szyję. Wiele razy zdarzyło się nam wracać z wakacji, …

DWULATEK Z NAPĘDEM TURBO

Z wakacji przywiozłam parę piegów na nosie, trochę kamyków z plaży, muszelek, lokalne wino i niestety tradycyjnie kilka nadprogramowych kilogramów. Przywiozłam też …

Facebook