JAK URZĄDZIĆ POKÓJ SUPERBOHATERA

Nie od dziś wiadomo, że wnętrza, w których mieszkamy wiele o nas mówią. Zdradzają nasze pasje. Demaskują gusta. Niejednokrotnie ujawniają stan konta i odkrywają nasze cechy osobowości. W każdym razie trudno się nie zgodzić z tym, że bez względu na możliwości finansowe, czy talenty manualne przekształcamy swoje życiowe przestrzenie. Zmieniamy je w mniejszym lub większym stopniu. Nieśmiało lub całkiem odważnie nadajemy im takiego charakteru i wyglądu, w którym czujemy się najlepiej, dobrze lub przynajmniej w miarę ok.

Nie ma się zatem co dziwić specjalnie, że w mieszkaniu miłośnika żeglarstwa na półce stoi dumnie model Daru Pomorza, sypialnię fana motocykli rozświetla reflektor jednośladu przerobiony na lampę, a w pokoju kibica futbolu na podłodze leży dywan do złudzenia przypominający piłkarską murawę.  Mało tego, nie tylko nie ma się co takim zjawiskom dziwić, ale należy je raczej pochwalać. Wszak takie naoczne uwypuklenie zamiłowań właściciela jednoznacznie daje nam informację, że oto mamy do czynienie z człowiekiem ciekawym, pełnym pasji i świadomym tego kim jest i co mu się podoba.

Idąc tym tropem, skłonna byłam nawet najpaskudniejsze wybaczyć kanapy, tłumacząc je specyficznym gustem gospodarzy. Gotowa byłam przymknąć oko na tryliard ustawionych na półce porcelanowych słoników, usprawiedliwiając ich obecność zamiłowaniem gospodyni do kolekcjonowania. Rozgrzeszałam nawet z posiadania sztucznych kwiatów … w toalecie. Wszystko w imię wolności w urządzaniu własnej przestrzeni i wyrażania siebie. Pace & Love.

Jednak, kiedy rzeczona wolność coraz śmielej zaczęła się domagać swych praw na naszym własnym terytorium straciłam nieco rezon. Przyznaję. Mam lekkie poczucie, że strzeliłam sobie tym głoszonym wcześniej podejściem jakoś tak centralnie w stopę. Bo jak nie robiąc z gęby cholewy wytłumaczyć młodemu fanowi superbohaterów, że nie zamieszka w jaskini Batmana. Nie będzie zasypiać w łóżku przypominającym do złudzenia bat mobil, ani odrabiać lekcji przy migoczącym neonie z wizerunkiem nietoperza?

ROZWIĄZANIE: POKÓJ SUPERBOHATERA W WERSJI LIGHT

W sumie nie zamierzam się tłumaczyć, ale wykorzystać skrzętnie fakt, że jest jeszcze mocno nieletni. Nie ma wyjścia i w tej materii zdać się musi na starych, którzy w dobroci serca owszem uwzględnią łaskawie jego preferencje, ale bogaci w życiowe doświadczenie i wiedzę na temat zmienności dziecięcych gustów, na pewno nie pomalują ścian i sufitu na czarno. Co to, to nie.

Zatem w imię szanowania gustów i zamiłowań małego klienta wspólnie z nim zrobiłam mini moodboard, który  nakreśla mniej więcej kierunek, w którym zmierzamy. Urządzając pokój superbohatera stawiamy na neutralna bazę i dodatki.  Wybieramy przedmioty, które łatwo będzie można wymienić kiedy się: a) zdezaktualizują lub b) znudzą. Nie idziemy w stronę wielkich dywanów z wizerunkiem Supermana, czy narzut z wściekłym Hulkiem. Kierujemy się raczej świętą zasadą “co za dużo to nie zdrowo”.

Póki co, na wczesnym etapie planowania i pierwszych zakupów, zdobyłam parę gadżetów, a kilka z nich, co nie powinno dziwić, tych którzy mnie choć trochę znają, oczywiście zrobiłam sama. Oto kilka moich patentów DIY na dekoracje i garść wyszukanych inspiracji na pokój fana lub fanki posiadaczy supermocy.

PODUSZKI DIY

Poduszki świetnie uprzytulniają wnętrza, ale także dodają mu charakteru. To łatwy sposób, aby zmienić przestrzeń bez wprowadzania dużych i trudnych do cofnięcia zmian. Poszewki inspirowane znakami rozpoznawczymi superbohaterów na pewno sprawdzą się w pokoju superbohatera znakomicie. Póki co wymyśliłam i uszyłam takie, ale ostrzegam nie powiedziałam w tej kwestii jeszcze ostatniego słowa.

ODPICOWANE PUDEŁKA

Kwestia przechowywania w pokoju dziecka to jedna ze spraw kluczowych. Każdy rodzic wie doskonale, że przedmioty, gadżety, zabawki, prace plastyczne i najróżniejsze dziecięce skarby namnażają się w pokoju małolata z prędkością światła. Pewnie dlatego jako miłośniczka względnego ładu i składu jestem fanką pudełek i pudeł wszelakich. Te składane, upolowane za parę groszy sprowadzają się idealne, a dodatkowo można je w prosty sposób odpicować, tak aby pasowały do pokoju superbohatera.

Potrzebujemy:

kilka kawałków kolorowego filcu, nożyczki i klej na gorąco, ewentualnie igła z nitką. Szablony dostajecie w prezencie na końcu wpisu, wystarczy kliknąć w obrazek.

DEKORACJA ŚCIANY

Oczywiście można iść w tematyczną fototapetę, albo graffiti na całą ścianę. W sumie do odważnych świat należy. Jednak wachlarz przeróżnych pomysłów moich dzieci i krótki cykl życia owych koncepcji  skłania mnie zdecydowanie do zachowawczej ostrożności w tej kwestii. Batman owszem niech zdobi pokój superbohatera i wisi nad łóżkiem, nawet w towarzystwie innych mięśniaków, ale w łatwo zdejmowalnej formie, bez uroczego skrobania czarnej farby, czy zrywania tapet razem z tynkiem w pakiecie. Oprócz wizerunków klasyków gatunku (nad którymi jeszcze pracuję) w pokoju naszego małego klienta nie może zabraknąć też tarczy Kapitana Ameryki.

Potrzebne będą:

  • korkowa podkładka na stół,
  • szablon do odrysowania gwiazdki,
  • cyrkiel lub ołówek i kawałek sznurka do odrysowania okręgów,
  • farby (wykorzystałam to co miałam, resztkę plakatowych i wodnych, choć lepiej byłoby jednak zastosować akrylowe szczególnie ze względu na pkt. 5)
  • lakier do zabezpieczenia całości, użyłam werniksu do farb akrylowych
  • do zawieszenia na ścianę rzep montażowy lub gwóźdź samoprzylepny.

INSPIRACJE

pokój superbohatera 1

Poduszka i drobne dodatki, spójna kolorystyka i od razu wiadomo, kto tu mieszka.  źródło

pokój superbohatera 2

Subtelne dodatki – bez nachalnych aluzji <źródło>

pokój superbohatera 3

Pokój superbohatera: spora, ale subtelna grafika, poduszki i nawiązujący do tematu wzór na ścianie. <źródło>

pokój superbohatera 4

Więcej koloru zdecydowanie, ale wciąż temat zamknięty w tylko dodatkach <źródło>

POKÓJ SUPERBOHATERA – SZABLON DO POBRANIA

<pobierz>

Facebook   i   Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook