ODKRYWAMY GÓRY STOŁOWE

Spacer tajemniczymi labiryntami, poszukiwanie skalnych grzybów i innych pobudzających wyobraźnię fantazyjnych, kamiennych  kształtów to wystarczające powody, aby wyruszyć w Góry Stołowe. Prócz  malowniczych widoków i niesamowitych skalnych formacji, charakteryzuje je też umiarkowana amplituda wzniesień, dzięki temu są idealną destynacją na rodzinny wypad. Wszystkie te niezwykle urokliwe zakątki Parku Narodowego, na pewno przypadną do gustu zarówno młodszym jak i starszym piechurom. Nam przypadły, i to bardzo.

Góry Stołowe to górskie pasmo, znajdujące się  w łańcuchu Sudetów Środkowych. Jego wschodnia część oraz ta najbardziej wysunięta na zachód położone są w Polsce, na Dolnym Śląsku. Z kolei  środkowa część gór, czyli pasma Broumovske steny i Adrspasskoteplicke skaly należą do Czech.  Wypiętrzone przed 30 milionami lat Góry Stołowe, należą do nielicznych w Europie gór płytowych. Swoją nazwę zawdzięczają ułożonym poziomo, niczym stół piaskowcom z okresu górnej kredy.

GÓRY STOŁOWE – co warto zobaczyć?

SZCZELINIEC WIELKI

Na pierwszy rzut wybraliśmy najwyższy szczyt Gór Stołowych (919 m n.p.m.). Potężny, widoczny z daleka płaskowyż i zarazem jedna z największych atrakcji turystycznych Gór Stołowych. Ta trasa zajęła nam (niespiesznie zupełnie) ok. 3 godzin. Nie była specjalnie trudna, ani męcząca za to bogata w przepiękne widoki i ciekawe przejścia. Szlak z parkingu z Karłowa prowadzi przez alejkę naszpikowaną budkami z pełną ofertą klasycznych atrakcji w stylu gofrów, lodów i różnej maści pstrokatych suwenirów. Po wejściu do Parku rozpoczynamy wędrówkę w górę schodów. Pokonujemy po drodze Ucho Igielne, aż docieramy do tarasów, na których w 1845 roku zbudowano schronisko w stylu tyrolskim. Tutaj czekają na nas przepiękne widoki. Jednak dla tych, którzy nie decydują się w tym miejscu na odwrót i zejście tą samą drogą, to dopiero początek atrakcji.

Jeśli pójdziecie dalej płatnym szlakiem (10 zł bilet normalny, 5 zł bilet ulgowy) szybko dotrzecie do najwyższego punktu Szczelińca Wielkiego czyli dwunastometrowej skały piaskowcowej tzw. „Fotel Pradziada”. Stąd przechodząć przez niesamowicie wąskie szczeliny „Piekiełka” dojdziecie wprost do „Nieba” – kolejnego tarasu widokowego. Dalej, mijając kolejne kamienne formacje zejdziecie z powrotem do Karłowa.

Praktyczne info:

  • parking 10 zł od auta
  • trasy nie da się przejechać wózkiem
  • większe plecaki lepiej zostawić na dole
  • bezpłatne toalety znajdują się przy wejściu do Parku
  • w weekend potrafi być tam naprawdę tłoczno

BŁĘDNE SKAŁY

Niesamowity skalny labirynt znajduje się pomiędzy Kudową – Zdrojem a Karłowem. To one obudziły nasz apetyt na więcej i od nich właśnie zaczęła się nasza przygoda z Górami Stołowymi. Wspomnienia z tamtej wyprawy znajdziecie TUTAJ. A z nimi również potężny bonus w postaci relacji z wycieczki do przepięknego Skalnego Miasta w czeskich Teplicach.

NAROŻNIK – SKAŁY PUCHACZA – BIAŁE SKAŁY

To bardzo przyjemna, niezatłoczona i szybka (ale tylko w teorii) pętla prowadząca po leśnych ścieżkach. Oferuje przepiękne widoki ze skalnych urwisk. Zamiast dwóch godzin zajęła nam wprawdzie prawie cztery i zważywszy na pytania ze strony spotykanych na szlaku ludzi, o to jak długo jeszcze, z pełną odpowiedzialnością radzę rezerwować jednak więcej czasu niż nam to sugerują na oznaczeniach szlaku. Na Narożnik (851 m. n.p.m.) docieramy bardzo szybko. Zaledwie w kilka minut po opuszczeniu parkingu. To świetny punkt widokowy i warto tu spędzić chwilę, choć myśli zakłóca nieznośna świadomość o popełnionej w tym miejscu potwornej zbrodni na parze studentów.

Szlak prowadzi nas dalej wzdłuż krawędzi skał, raz bliżej raz dalej od przepaści. Ścieżka wytyczona jest w bezpiecznej odległości, ale wędrując z dziećmi mimo wszystko pamiętajmy o zachowaniu szczególnej ostrożności. Docieramy następnie do kolejnych formacji skalnych, nazywanych złowieszczo Kopą Śmierci (830 m n.p.m.) i do Skał Puchacza, czyli nad kilkudziesięciometrowe urwisko skalne. Dalej ruszyliśmy zielonym szlakiem w lewo w kierunku Karłowa, długą ciągnącą się przez zarastające torfowiska kładką dochodzimy do żółtego szlaku i wracamy nim na Lisią Przełęcz. Po drodze pokonujemy schodki i kładki, mijamy fantazyjne skalne formacje Białych Skał.

 

Praktyczne info:

  • parking bezpłatny, ale niewielki
  • trasy nie da się przejechać wózkiem

SKALNE GRZYBY

To skupisko bajkowo ukształtowanych skał Gór Stołowych, jedna z ich standarowych, najbardziej znanych atrakcji. Te  niezwykle malownicze formacje skalne są rozrzucone na wysokości około 680-700 m n.p.m. i często ustawione pietrowo. Wyglądają iście baśniowo. Przypominają kształtem maczugi, bramy i baszty. Wyobrażnia działa tu na najwyższych obrotach.

Dotarliśmy do Skalnych Grzybów żółtym szlakiem z Batorowa. Miesjce parkingowe (bezpłatne) znaleźliśmy przy rzeczce Czerwona Woda, na całkiem przyzwoitym parkingu połączonym z miejscem na zorganizowanie grilla lub ogniska. Ta wycieczka to niezwykle przyjmny spacer, nieprzeciążający nawet młodych, nie zaprawionych jeszcze w bojach piechurów, spacer po pięknym lesie, pośród wyrastających co chwilę przed nami fantazyjnych skał.

Facebook   i   Instagram

Jeśli Ci się podoba – udostępnij!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook