KSIĄŻKI DLA DZIECI – 20 GWIAZDKOWYCH PROPOZYCJI

ksiazki-dla-dzieci-1Mamy tu niedaleko takie magiczne miejsce. Mówię wam balsam na dusze zbolałe. Dzieciaki wyrywają się starym i biegną szaleńczo ku tej oazie szczęśliwości i esencji dziecięctwa, wyróżniającej się w sposób nader jaskrawy pośród szarości, odrapanych bloków. Dopadłszy celu przylepiają swe nosy do szyby i wgapiają się żarłocznie w to co w środku. Po przekroczeniu progu tego przybytku starym najpierw miękną serca, a zaraz potem kiedy trzeba zapłacić za przyjemności również kolana. Nie ważne. Takie wydatki to ja rozumiem, akceptuję je i w pełni rozgrzeszam.

To miejsce to żadna tam szpanerska lodziarnia, ani cukernia, ani nawet plac zabaw, żadne fikołki, hulekule i inne czaderskie miejscówy. To jest księgarnia. Maleńka, ale magiczna księgarnia.

Wchodzisz i dostajesz po nozdzrzach kofeiną i to już samo w sobie to czysty nokaut przed czasem jest, a tu jeszcze z każdej strony, z każdej półki czyhają na ciebie pokusy, którym oprzeć się po prostu nie sposób. To nie są tylko książki, to są słuchajcie arcydzieła! Te ilustracje bajeczne, te formaty robiące wrażenie. Aż chciałby człowiek przygarnąć wszystkie i w zaciszu domu swego analizować, literka po lietrce, kropka po kropce, kreska po kresce. Wchodzę tam, puszczam dzieciary samopas i myślę sobie – ale im dobrze – szczęściarze.

Dziś książki dla dzieci to nie tylko obowiązkowe szkolne lektury, wydane po kosztach i byle jak. To istne rarytasy i w treści i w formie, jakich ja za dzieciaka nie spotykałam. Dlatego sama odczuwam dziką radochę zapuszczając się w te przepastne regały i nie pytajcie nawet co czuję, kiedy widzę te oczyska spaniele, patrzące błagalnie, żeby wziąć, żeby nabyć drogą kupna. I te maleńkie dłonie ściskające kolejną okładkę i te seplejące: „cytamy?“. Nie umiem z tym walczyć.

Nie chcę nawet słyszeć, że książka to żaden prezent. Nie dajcie sobie wmówić takich herezji. Książki pod choinką znaleźć się muszą. Pod tym igliwiem, pod tymi papierami i wtążkami, obok klocków, laleczek, pluszaków i wszystkich tych udziwnionych dziecięcych atrakcji małolaty powinny też znaleźć książki. I nie tylko dlatego, że to nasz – obdarowujących pieprzony obowiązek wobec młodszych pokoleń i wręcz kwestia godności osobistej, ale dlatego po prostu, że książka to fajny prezent. I Już.

Po weekendzie spędzonym w centrach handlowych, po odstaniu swojego w kolejkach do kas i w korkach na parkingu, dziś pani ma relaks. Dziś pani zmądrzała, odpoczywa i w relaksie absolutnym przy kawusi, w kapciach kupuje ostatnie wisienki na tort bez wychodzenia z domu (bo wietrzysko lodowate szaleje, choć przyznać muszę, że ta nasza magiczna księgarnia kusi bardzo). Te wisienki to książki właśnie. Może i dodatki do prezentów, choć ja lubię myśleć o nich zupełnie inaczej. Książki muszą być i mało tego wierzę, że są pożądane. Naprawdę.

Zebrałam dla was moje tegoroczne typy. Dwadzieścia tytułów, po połowie dla maluchów i dla starszaków/ szkolniaków. To pięknie wydane i całkiem mądrze napisane pozycje. Moje typy dla moich dzieci. Część kupiłam, część już mamy, a niektóre rezerwuję na następne okazje. Jeśli brakuje wam prezentowej weny, nie wiecie co podarować maluchowi, albo dzieciakowi w wieku lat siedmiu i ciut korzystajcie śmiało.

Książki dla dzieci – maluchy 2-3 lata

ksiazki-dla-dzieci-part-1

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10

  1. Pomelo i kolory. Wydawnictwo Zakamarki. – To nie jest typowa książeczka edukacyjna. Pokazuje dzieciom świat kolorów w sposób nie oczywisty. Zabawny słonik oprowadza małych czytelników po świecie barw, odcieni i uczy przy okazji, że kolory możemy znaleźć tez w naszych uczuciach i emocjach.
  2.  10 razy 10. Wydawnictwo Babaryba. – Książka, która za pomocą świetnych ilustracji Herve Tulleta pomaga w nauce i utrwalaniu liczenia. I właśnie w tych ilustracjach tkwi sekret, bo nie znajdziecie tu żadnych wierszyków, ani rymowanek. U tego artysty nic nie jest zwyczajne.
  3. Książka z dziurą. Egmont Polska. – To kolejna książka Herve Tulleta i oczywiście również niezwykła. Sporo stron gwarantuje mnóstwo kreatywnych zabaw. Nie wiem skąd on bierze te wszystkie pomysły.
  4. Pufcio uczy się mówić. Wydawnictwo Nasza Księgarnia. – To solidnie wydana książka dla maluchów, które uczą się mówić, albo dla tych opornych jak mój Młody 🙂 Przejrzysty i jasny przekaz. Zachęca maluchy do powtarzania wyrazów dźwiękonaśladowczych. Poprzez taką zabawę z dźwiękami, naśladowaniem zwierząt i odgłosów przedmiotów dzieci nie tylko się uczą, ale też całkiem fajnie bawią.
  5. Liczymy na spacerze. Wydawnictwo Zakamarki. – Matematyka na każdą pogodę. Pomysł na kupienie tej książki narodził się trochę z obawy, żeby Młody nie był nogą z matmy, jak kiedyś mamusia. Zachęca do zabawy w liczenie wszędzie i w każdą pogodę. Oby zaprocentowała w przyszłości 🙂
  6. Bajka o drzewie Wydawnictwo Biobooks – Napisana z humorem i do tego pięknie zilustrowana. Opowieść o drzewie przedstawiona na przestrzeni pór roku. Uwaga może zauroczyć od pierwszego wejrzenia.
  7. Coś tu nie gra. Wydawnictwo Wilga – Solidnie wydana książka aktywizująca. Ćwiczy spostrzegawczość dzieci. Remedium na nudę.
  8. Elmer. Wydawnictwo Papilon. – Proste, krótkie teksty z przesłaniem. Ładne, choć nieskomplikowane ilustracje. Więc o co chodzi i dlaczego ten patchworkowo kolorowy słoń stał się ulubieńcem dzieciaków na całym świecie? Nie mam pojęcia, ale grunt, że działa i dzieciaki go kochają, a on uczy je tolerancji, życzliwości i uwaga: potęgi przyjaźni.
  9. Peppa. Bańki Mydlane. Wydawnictwo Media Service Zawada. – Co tu dużo mówić. Nie wiem o co chodzi z tą całą Peppą, ale wygląda na to, że Peppa jest zawsze spoko.
  10. Kto do pary. Wydawnictwo Wilga. – Duży format, solidne wydanie i piękne ilustracje. Tego typu książki potrafią wręcz pochłonąć dzieciaki na długie, cenne minuty 🙂

Książki dla dzieci lat 7+

ksiazki-dla-dzieci-part-2

1/2/3/4/5/6/7/8/9/10

  1. MAPY Obrazkowa podróż po lądach, morzach i kulturach świata. Wydawnictwo Dwie Siostry – Ta książka robi wrażenie. Duży format i piękne wydanie. Ilustracje z mnóstwem szczegółów zachęcają do podróżowania palcem po mapie. To jedna z pozycji z listu mojej córki do Świętego Mikołaja. Jestem przekonana, że się nie zawiedzie.
  2. Kłopoty rodu Pożyczalskich. Wydawnictwo Dwie Siostry. – skusiły mnie ilustracje Emilii Dziubak (uwielbiam!) przyznaje się szczerze. To klasyka literatury dziecięcej więc dodatkowy głos na tak.
  3. Dzieci z Bullerbyn. Wydawnictwo Nasza Księgarnia. – Tej książki chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Wyjątkowe jest jej wydanie. Spory format, solidna okładka i piękne ilustracje. W porównaniu do tej maleńkiej książeczki, którą ja kiedyś czytałam ta wygląda jak dzieło sztuki.
  4. Nela na kole podbiegunowym. Wydawnictwo Burda NG Polska. – Nela to idolka mojej córki. I doskonale wiem, że Młoda nie jest w tym uwielbieniu odosobniona. Dziewczynki szaleją na widok każdej nowej książki z serii o przygodach małej reporterki podróżującej po całym świecie. Nie wiem wprawdzie jak chłopcy, ale musze przyznać, że w tym szaleństwie jest metoda. Dzięki Neli Młoda rozróżnia Korsykę od Kostaryki, Antarktydę, od Arktyki i co chwila zasypuje nas ciekawostkami ze świata zwierząt i roślin, a na dodatek wciąż jej tej Neli mało.
  5. Dziennik łowcy przygód. Wydawnictwo Burda Książki. –  Tym razem młody podróżnik Simon oprowadza nas po zakątkach pięknego Borneo. Sypie z rękawa poradami survivalowymi i zaznajamia z egzotycznymi zwierzętami. Jeśli do damy do tego zagadki, ciekawostki i piękne zdjęcia to chyba mamy już książkę idealną dla każdego małego ciekawego świata podróżnika.
  6. Alicja w krainie czarów. Wydawnictwo Wilga. – Ta książka oczarowała moją córkę zupełnie. Dlatego wrzucam ja do tego zestawienia. Jest tajemnicza, magiczna i pięknie zilustrowana. Pełno w niej schowków, tajemniczych drzwiczek i sekretnych okienek. Dzieciaki to lubią.
  7. Pszczoły. Wydawnictwo Dwie Siostry. – osobiście uwielbiam takie książki. Kupiłabym ją dla samych ilustracji tylko. Na szczęście dla mnie jest skarbnicą wiedzy o pszczołach, a skoro powszechnie wiadomo, że bez pszczół nie byłoby życia – jest o życiu bądź co bądź 🙂
  8. Która to Malala? Wydawnictwo Literatura. – pewnie można mieć wątpliwości co do tej książki, bo faktycznie porusza tematy z gatunku najtrudniejszych. Ja jednak na pewno nie zamierzam trzymać mojej córki pod kloszem, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby jej nie przeczytała. Dla mnie to piękna opowieść o walce, godności i przede wszystkim o odwadze. To historia dziewczynki, w której drzemie ogromna siła i która potrafiła zrobić z nią wiele dobrego. Książka zwraca uwagę na prawa kobiet, więc jest szczególnie ważna i to nie tylko dla dziewczynek. Na pewno nie tylko dla dziewczynek. Polecam czytac ją wspólnie.
  9. Benek i spółka. Wydawnictwo Dwie Siostry. – szalone szkolne perypetie pewnego chłopca, który nader często wpada w tarapaty. Z doświadczenia wiem, że wczesnoszkolne dzieciaki, które już swobodnie samodzielnie czytają przepadają za takimi historiami.
  10. Ni pies ni wydra  Wydawnictwo Nasza Księgarnia – na koniec zabawne wierszyki zachęcające do zabawy idiomami. W zabawny sposób wyjaśniają ich znaczenie. Polecam!

***

Podoba Ci się tekst, albo zdjęcia, albo jedno i drugie? 🙂 będzie mi miło jeśli zostawisz pod nim komentarz lub udostępnisz go swoim znajomym, a jeśli chcesz być na bieżąco z tym co tutaj wyczyniam możesz polubić funpage na Facebooku albo Instagram.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook