KRÓTKI SEZON NA FIGI

Nie ma co dłużej ignorować faktów. Jesień przyszła z tymi swoimi rześkimi porankami i bezlitośnie smaga chłodem nieliczne gołe łydy. Płaszcze i szaliki coraz śmielej wypełzają z szaf. Dni stają się krótsze. Siły witalne niebezpieczne zbliżają się do granicy rezerwy. Mniej nam się chce i trudniej wstaje z łóżka, ale bez przesady. Nie ma co dramatyzować. Nazywanie jesieni najbardziej depresyjną pora roku jest po prostu niesprawiedliwe.

Co tam spadki nastroju, albo sezonowe katary, kiedy po jednym spacerze do lasu  wracasz z wiadrem grzybów, a po wyjściu na osiedlowy bazarek z bananem. Nie w koszyku wprawdzie, ale na twarzy. Czyż nie wynagradza nam przemokniętych butów i potarganych włosów całym tym dobrem, które tak hojnie rozkłada na straganach?

Powiedzmy sobie szczerze, czymże jest szaruga za oknem wobec miski parujących knedli ze śliwkami? Czym jest brudna woda z kałuży na nowym płaszczu, wobec domowego sosu z własnoręcznie zebranych leśnych grzybów? I wreszcie co z tego, że leje i wieje kiedy tylko teraz przez krótką chwilę mamy jedyną i niepowtarzalną okazję rozbestwiać nasze podniebienia wyjątkową i niepowtarzalną kombinacją koziego sera, miodu i świeżutkich fig? Spieszcie się, bo sezon na figi jest krótki!

FIGI PIECZONE Z SEREM KOZIM

Poziom trudności: ultra łatwy

Przygotowanie: 5 min

Pieczenie: 10 min

Składniki:

  • figi (w liczbie gości)
  • ser kozi (u mnie roladka z sera koziego)
  • miód (jakieś pi razy drzwi pół łyżeczki na figę)
  • czarnuszka do posypania (ewentualnie tymianek albo rozmaryn)
  • kilka sztuk orzechów włoskich

i tyle!

Figi umyć, osuszyć i naciąć na krzyż, w taki sposób, aby nie przekroić ich zupełnie, ale stworzyć przestrzeń do wepchania w nią sera. Następnie nafaszerowaną serem figę potraktować odrobiną miodu i posypać czarnuszką. Na koniec układać w naczyniu żaroodpornym. Piec w temperaturze 150oC (góra–dół) przez 10 minut.

TIP: proponuję każdą z fig jeszcze przed upieczeniem spiąć dwiema wykałaczkami (jak na zdjęciu). Tak dla pewności, żeby pod wpływem ciepła i działającego na nią rozpuszczającego się sera nie otworzyła bezwstydnie niczym kwiat lotosu. Chyba, że planujecie party w stylu Stranger Things wówczas absolutnie nie spinajcie. Zapewniam, że przekąska a’la demogorgon będzie hitem imprezy 😀

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez rodzinny lifestyle (@mami_dami)

Facebook   i   Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook