BABY SHOWER

Pamiętam ten dzień, kiedy przykuta do łóżka, przymusowo leżałam brzuchem do góry, odliczając dni do końca udręki, a one bezceremonialnie wjechały mi na chatę,  przy czynnym współudziale mojego męża, który się zresztą zmył błyskawicznie. Przyniosły w darze prezenty i żarcie, ale przede wszystkim tonę wsparcia. Pomijając fakt, jak źle wyglądałam, a jak dobrze wyglądały one, oraz to, że za nie puszczenie pary z gęby powinnam starego ukatrupić na miejscu, do dziś wspominam to z ogromną wdzięcznością. Przede wszystkim za to, że o mnie pomyślały i że po prostu im się chciało. To był, zważywszy na mój kiepski stan dość specyficzny Baby Shower. Bardziej kanapowe pogaduchy niż radosna fiesta, ale stał się zaczątkiem tradycji, która ma i będzie mieć mam nadzieję kontynuację w naszym niewieścim gronie.

Ze wszystkich napływających do nas obcych zwyczajów, ten właśnie wydaje mi się najpiękniejszy. I wcale nie chodzi o te śliczne baloniki, misterne torty i prezenty (choć są na pewno przemiłym dodatkiem) ale o zwykłą, babską solidarność przed wielkim dniem. O wsparcie totalne. O wyciszenie lęków. O dodanie przyszłej mamie otuchy. Bez ściemniania. Bez straszenia. Uczciwie. O pocieszenie i przykład, że oto da się, że można, że się uda. O prawdę o tym jak wygląda macierzyństwo, a jak nie wygląda na pewno. O kobiecą siłę i wręcz siostrzane więzi. O ostatnią imprezę, kiedy paradoksalnie to ONA jeszcze jest w roli głównej, a nie już ONO.  Wszystkim sceptykom serdecznie polecam.

PS: Taki ładunek życzliwości nie ma prawa niczego zapeszyć.

Ostatnio miałam okazję odwdzięczyć się poniekąd i wziąć udział w podobnej niespodziance, którą zorganizowałyśmy dla przyszłej mamy. Udało nam się jakimś cudem boskim zgrać terminy wszystkich zapracowanych uczestniczek ledwo przed terminem porodu, a co najlepsze udało się nam przeprowadzić całą akcję w pełnej konspiracji.

Dla niewtajemniczonych: Baby Shower to impreza, którą przyjaciółki, koleżanki, znajome, siostry tudzież inne przychylne, serdeczne i po ludzku i ciepłe kobiety HA! organizują przyszłej mamuśce, która zwykle niczego takiego się nie spodziewa (choć nie jestem akurat pewna czy ten element zaskoczenia jest taki znowu typowy, czy może dodałyśmy go zupełnym przypadkiem same – w każdym razie jest on nieco problematyczny szczególnie kiedy termin rozpęku jest bliski). Grunt, żeby wybrać w miarę rozsądnie termin (może niekoniecznie na dzień przed porodem) i aby główna zainteresowana nie uczestniczyła w przygotowaniach, nie sprzątała, nie gotowała, nie piekła i inne takie, tylko została zaopiekowania i dodatkowo obdarowana potrzebnymi na nowej rodzicielskiej drodze gadżetami. Mile widziane są wszelkie kojarzące się z tematyką dziecięcą dekoracje, balony, girlandy etc. i łatwe do przetransportowania w miejsce imprezy przekąski.

 

Imprezowe gadżety na Baby Shower (i nie tylko) 

1. Balon wąsy – Allegro / 2. kubeczki papierowe – Party box / 3. Papierowe kule – Party box / 4.Pikery – Party box / 5. Talerze papierowe – Party box / 6. Papilotki – Allegro / 7. Balon – Pan Talerzyk / 8. Dekoracyjne wąsy – Allegro / 8 Balony (perłowe) – Allegro

1. Pompony – Party box / Balony (perłowe)  – Allegro/ 3. Talerzyki papierowe – Pan Talerzyk / 4.Papierowe rozety – Party box / 5. Papilotki – Allegro / 6. Balony w grochy – Allegro / 7. Balon – Allegro / 8. Papierowe kubeczki – Pan Talerzyk / 9. Papierowa ozdoba – Party box/  10. Balon – Pan Talerzyk

WYTRAWNE ROLADKI Z CIASTA FRANCUSKIEGO

 

Ślimaczki – roladki wytrawne wersja I

  • ciasto francuskie (opakowanie 300 g)
  • 2 łyżki pasty pomidorowej (przecier pomidorowy zmieszałam z łyżeczką ziół prowansalskich i łyżeczką oregano)
  • plastry salami
  • ew. roztrzepane białko do posmarowania
  • ew. czarnuszka do posypania

Ciasto posmarować dokładnie pastą pomidorową, rozłożyć na nim plastry salami w taki sposób jak na zdjęciu poniżej, całość posypać startym serem i zwinąć w roladę od strony dłuższego boku. Powstałą roladę przekroić na pół, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do zamrażalnika na ok. 1/2 godziny. Następnie pokroić roladki w plastry ok. 1,5 cm, posmarować je roztrzepanym białkiem jaja, posypać czarnuszką i piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku nagrzanym do 170 o C przez ok. 30 minut (do zrumienienia).

Ślimaczki – roladki wytrawne wersja II

  • ciasto francuskie (opakowanie 300g)
  • serek śmietankowy (taki kanapkowy ok. 200g)
  • 1 żółtko
  • oliwki w zalewie
  • kapary w zalewie
  • kilka suszonych pomidorów
  • ew. białko do posmarowania

Serek śmietankowy wymieszać z żółtkiem i powstałą w ten sposób masą posmarować ciasto francuskie. Posypać całość startym żółtym serem i rozłożyć na nim pokrojone oliwki i suszone pomidory. Rozsypać kilka kaparów i zwinąć całość zaczynając od dłuższego boku ciasta. Powstałą w ten sposób roladę przekroić na pół, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w zamrażalniku przez ok. pół godziny. Następnie pokroić roladki w plastry o szerokości ok. 1,5 cm. Rozłożyć je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować białkiem jajka i piec aż się zrumienią czyli przez ok. 30 minut w piekarniku nagrzanym do 170 oC.

Dokładny sposób przygotowania znajdziecie tutaj <KLIK>.

PASZTECIKI ZE SZPINAKIEM 16 SZTUK

Składniki:

  • opakowanie ciasta francuskiego 300g
  • 6 garści świeżego szpinaku
  • 6 niedużych ziemniaków
  • pół pęczka pietruszki
  • opakowanie sera feta lub innego słonego sera (150g)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • ok pół łyżeczki pieprzu
  • ok pół łyżeczki kminku zmielonego
  • ok pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól, ale ostrożnie bo ser już jest słony

Ziemniaki ugotować. Cebulę posiekać drobno i podsmażyć na oliwie wraz z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodać umyty szpinak i ugotowane, rozgniecione ziemniaki, natkę pietruszki i przyprawy. Wszystko razem przesmażyć, a następnie ostudzić. Ciasto francuskie rozwałkować i wycinać z niego kwadraty, na które wykładamy gotowy farsz i zawijamy według uznania. Ja złożyłam na pół, tworząc trójkąty, boki przycisnęłam ząbkami widelca, żeby się nie rozkleiły. Dodatkowo dwa naprzeciwległe kąty trójkącika zlepiłam ze sobą i gotowe posmarowałam rozbełtanym (bardzo apetyczne słowo) żółtkiem. Pieczemy w 200 o C przez 10-15 minut, do zrumienienia. Smakują zarówno na ciepło jak i zimno.

MINI SZARLOTKI

Składniki na 12 babeczek:

  • 2 szklanki mąki
  • kostka masła (200g) [mocno schłodzone]
  • jedno jajko
  • jedno żółtko
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 6-7 jabłek
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • pół szklanki wody

 Mąkę wymieszać z cukrem, dodać jajko i żółtko i posiekane nożem kawałki schłodzonego masła. Wszystko razem zagnieść. Gotowe ciasto zawinąć w folię spożywczą i odłożyć do lodówki na min ½ godziny. W tym czasie obrać jabłka i pokroić je w plasterki. W garnku lub rondlu rozgrzać wodę z cynamonem i przez chwilę (dosłownie kilka minut) dusić jabłka pod przykryciem, tylko do momentu aż zmiękną i będzie można je swobodnie uginać. Następnie plasterki jabłek wystudzić. Formę do mufinek natłuścić. Ciasto rozwałkować i za pomocą szklanki wycinać z niego kółka o średnicy większej niż zagłębienia na mufinki. Krążkami ciasta wyłożyć formę do pieczenia mufinek. Każdą powstałą w ten sposób tartelinkę wypełnić plasterkami jabłek, w ten sposób aby kształtem przypominały róże. Zaczynamy od układania plasterków przy brzegach ciasta i kontynuujemy w stronę środka tartelinki. Całość pieczemy w 170 oC przez ok. 15 minut. Studzimy na kratce i posypujemy cukrem pudrem.

TARTA Z MASCARPONE BEZ PIECZENIA

Składniki:

  • 250 g ciasteczek typu pieguski
  • 100 g masła
  • 250g mascarpone
  • 100g śmietanki 30%
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka startej skórki cytrynowej
  • 8 łyżek wrzątku
  • 1 łyżka żelatyny
  • dowolne drobne owoce

Masło rozpuścić i ostudzić. Ciastka zblendować lub włożyć do woreczka i rozkruszyć. Połączyć z masłem. Powstałą w ten sposób masą wyłożyć formę na tartę i schłodzić w lodówce. We wrzątku rozpuścić żelatynę i lekko przestudzić. Mascarpone połączyć ze śmietaną, cukrem pudrem, żelatyną i skórką z cytryny. Dokładnie wymieszać za pomocą rózgi. Masę serową wyłożyć na przygotowany wcześniej ciasteczkowy spód. Na wierzchu rozłożyć drobne owoce i schodzić w lodówce przez minimum godzinę.

TARTA Z MASCARPONE I GRUSZKAMI

ciasto:

  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 kostki zimnego masła
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
  • 1 jajo

masa:

  • ok. 200 ml śmietany kremówki (niepełna szklanka)
  • 250 g serka mascarpone
  • 5 łyżek cukru
  • 1 laska wanilii (ziarenka)
  • 2-3 gruszki

Mąkę wymieszać z cukrem, solą i cynamonem. Masło pokroić w kostkę i zagnieść z mąką. Do powstałej kruszonki dodać sok z cytryny i jajo. Wszystko razem zagnieść, zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez ok. 30 min.

Formę na tartę wysmarować masłem. Ciasto rozwałkować i przełożyć na formę. Nadmiar obciąć. Z resztek ciasta można uformować ozdobny rant (ale nie trzeba) Formę wstawić do nagrzanego do 200 o C piekarnika na ok 10 – 15 minut do lekkiego zrumienienia.

Śmietankę zagotować z cukrem, dodać ziarenka wanilii i serek mascarpone. Mieszamy do uzyskania gładkiej, aksamitnej masy.

Masę z mascarpone po wystudzeniu wylać na ciasto. Na wierzchu ułożyć kawałki gruszek. Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy w 200 o C przez ok. 20 min. Wystudzić, schłodzić w lodówce (najlepiej przez całą noc). Na wierzchu zetrzeć kawałek gorzkiej czekolady.

Do zobaczenia na Facebooku   i   Instagramie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook