WIOSENNE PORZĄDKI NA TALERZU (PRZEPISY SOUTH BEACH FAZA 1)

South Beach przepisy

Początek wiosny zwiastują zwykle tuż obok przebiśniegów, krokusów i pierwszych, drobnych pączków na gołych gałęziach drzew gorączkowe próby doprowadzenia się do ładu. Wyłażą na wiosnę obok przylaszczek i zawilców nadprogramowe kilogramy, które pielęgnowaliśmy czule przez zimowe miesiące, albo i lata nawet. Przychodzi czas zrzucenia palt i swetrzysk i trzeba nagle spojrzeć prawdzie w oczy. Często smutnej prawdzie niestety.

Co ciekawe, prawdę tę, jak wynika z moich wieloletnich obserwacji, znacznie trudniej znoszą kobiety. Wraz z dodatkowym balastem tracimy humor i pewność siebie. Faceci chyba więcej mają w sobie miłości własnej. Podczas gdy my jesteśmy krytyczne, zakładamy wyszczuplające gacie, oni klepią się po brzuchach, rzucając teksty o daszkach i ptaszkach. Lata, wieki może nawet chorej indoktrynacji kobiet, wmawiania nam, że zawsze musimy wyglądać dobrze, bez względu na okoliczności zrobiły swoje. Doszło do tego, że właściwie każda z nas jest „specjalistką” od diet, bo nawet jeśli na jakiejś nie była, to na pewno zna kogoś kto był, albo kogoś, kto zna kogoś kto był.

I ja nie jestem wyjątkiem. Choć właściwie na diecie byłam w życiu tylko raz jeden jedyny kiedy to dieta była faktycznie moim własnym wyborem (diet cukrzycowych w ciąży i diety matek karmiących nie liczę bo wolną wolę zamieniłam wtedy na matczyne obowiązki). Pobudki, dla których zdecydowałam się lata temu na spożywczy rygor były wyłącznie puste i próżne przyznaję. Ot chciałam być smukła niczym gazela na własnym ślubie. Nie mam z życia na diecie traumatycznych wspomnień. Żadnego przymierania głodem nie było, strata kilogramów nie wiązała się z utratą przytomności czy innymi kwiatkami. Może dlatego, że postawiłam wtedy na South Beach, najbardziej racjonalną ze znanych mi diet, co zresztą potwierdza większość dietetyków.

Po konsultacji z diabetologiem wracam do niej nie tyle po to, żeby odzyskać bikini body, albo licealny obwód bioder, choć nie będę przecież kręcić nosem jeśli tak się stanie.  Jakoś to zniosę.  Wracam bo ona uderza w moją największą bolączkę, prezencik od moich słodkich dzieci, konsekwencję dwóch cukrzyc ciążowych – stan przedcukrzycowy.

Owszem South Beach wymaga wyeliminowania węglowodanów, co może być niezłym wyzwaniem, ale jej pierwsza najbardziej wymagająca faza trwa tylko dwa tygodnie. Cóż to jest wobec wieczności, jak mawia moja serdeczna przyjaciółka i partnerka w zbrodni (trzymaj się Kochana, jeszcze tylko tydzień). Po pierwszej fazie lista zakazanych produktów się przyjemnie skraca, a docelowo zaczynamy po prostu odżywiać się zdrowo. Ta dieta ma rzesze zwolenników, choć i przeciwników zapewne, jak to w życiu bywa i dla pełnej jasności nikogo nie namawiam (może poza mężem własnym – bez większych sukcesów na razie niestety). Moim skromnym zdaniem najlepiej po prostu wyrobić sobie swoje własne zdanie.

Więcej o diecie South Beach 


South Beach Faza I – przepisy  


Łosoś w papilotach – pieczony z warzywami

South Beach Faza 1

  • filet z łososia
  • oliwa
  • papryka czerwona
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • natka pietruszki lub koperek
  • szczypta soli
  • zioła prowansalskie
  • pieprz cayenne
  • bazylia suszona
  • łyżka soku z cytryny lub limonki

Filet podzielić na kilkucentymetrowe paski. Każdy kawałek ułożyć a papierze do pieczenia (jeśli jest ze skórą, skóra do dołu). Posmarować kroplą oliwy, posypać solą i przyprawami. Ułożyć na wierzchu paski papryki i połówki pomidorków, posypać natka lub koperkiem. Zawinąć szczelnie. Piec w 200 oC przez 15-20 minut. Podawać z sałatą.

South Beach Faza 1


Pulpety drobiowe z warzywami (bez grama bułki tartej)

South Beach Faza 1Składniki:

  • 500 g mielonego mięsa drobiowego
  • kulka mozzarelli light
  • jajko
  • cebula
  • sól
  • pieprz
  • natka pietruszki
  • czerwona papryka
  • pomidorki koktajlowe

Cebulę pokroić drobno i usmażyć na złoto, natkę pietruszki poszatkować. Ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, wymieszać z mięsem mielonym. Dodać przyprawy, cebulę, natkę i jajko. Formować niewielkie pulpety. Smażyć przez chwilę z obu stron. W naczyniu żaroodpornym rozsmarować krople oliwy, ułożyć pokrojone warzywa, posolić. Na warzywach ułożyć pulpety. Zapiekać w 150 oC przez 20 minut.

* wg mnie najlepiej smakują podawane dodatkowo z Ajvarem.


Szakszuka

South Beach faza 1Składniki:

  • 2 pomidory
  • 2 jaja
  • ½  łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • sól
  • pieprz
  • oregano
  • chili
  • kmin rzymski

*opcjonalnie do podania świeża bazylia lub kolendra

Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić w ćwiartki. Na niedużej patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć wyciśnięty przez praskę czosnek. Dodać pomidory. Doprawić sola i przyprawami. Wymieszać i smażyć na dużym ogniu przez kilka minut nie mieszając. Następnie wbić jajka, posolić, przykryć na ok. 2-3 minuty. Podawać ze świeżymi ziołami.


Kalafior pieczony z orzechami

South Beach Faza 1Składniki:

  • 1 kalafior
  • 2 łyżki dobrej jakości oleju rzepakowego
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki
  • lekko podpieczone orzechy laskowe lub włoskie

Piekarnik rozgrzewamy do 200 °C. Kalafiora dzielimy na cząstki i myjemy. W misce mieszamy olej z sokiem z cytryny, przekładamy do niej cząstki kalafiora i dokładnie mieszamy. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy na nią kalafiora. Pieczemy ok. 40 minut mieszając od czasu do czasu. Cząstki kalafiora powinny się ładnie przyrumienić. Na kilka minut przed końcem pieczenia dokładamy wyciśnięty przez praskę czosnek i ponownie mieszamy. Upieczony kalafior doprawiamy solą i pieprzem, posypujemy natka pietruszki i orzechami.


Muffiny  meksykańskie

Składniki:

  • ½ zielonej papryki
  • ½ cebuli
  • 3-4 pomidorki koktajlowe
  • 2 jajka
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • ¼ łyżeczki pieprz cayenne
  • szczypta soli
  • kulka mozzarelli light

*opcjonalnie:

  • ½ awokado
  • sok z limonki

Rozgrzać piekarnik do 170 oC. Pokroić drobno paprykę, cebule i pomidory. Jajka wbić do miski i roztrzepać, dodać jogurt, dodać pieprz cayenne i sól. Wymieszać. Ser mozzarella light zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Ser i pokrojone warzywa połączyć z jajkami. Przełożyć do  wyłożonej papilotkami formy na muffiny. Piec w 170 oC przez 25-30 minut. Podawać od razu lub przechować w lodówce. Można udekorować plastrami awokado i kropić sokiem z limonki.

  Facebook   i   Instagram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook