LEKI Z DOMOWEJ APTEKI – DOMOWY SYROP NA ODPORNOŚĆ

Jestem rozczarowana postawą naszych osiedlowych farmaceutów. Doprawdy dziwię się, że nie wręczono mi jeszcze vipowskiej karty klienta premium, albo chociaż bukietu róż czy dyplomu w dowód uznania za doinwestowanie lokalnej apteki. Kiedy pomyślę ile kasy wpompowałam w ciągu ostatnich tygodni w tę placówkę serce mi krwawi. Wprawdzie na zdrowiu oszczędzać nie można, ale ciężko znieść marną skuteczność tych wszystkich cudownych specyfików, syropków które mając podnieść odporność dzieci, podnoszą chyba tylko ciśnienie wkurzonej matki ewentualnie poziom cukru we krwi u małolatów.

Po tygodniach walki z grypą, po maratonie infekcji, niekończących się pielgrzymkach po lekarzach i aptekach, wypompowani z sił i optymizmu w oczekiwaniu na wiosnę odbudowujemy odporność czerpiąc ile się da dla odmiany z natury. Uziemiona w domu w poszukiwaniu ratunku przeszukałam internety i odkryłam dwa najbardziej dla nas optymalne przepisy na proste wzmacniające syropy. Każdy ze składników z osobna jest doskonale znany ze swoich leczniczych i bakteriobójczych właściwości, a zatem ich kompilacja nie ma wyjścia musi zdziałać cuda. Grunt, że teraz częściej niż do apteki, uderzam do warzywniaka. I oby tak zostało.

Syrop na odporność – I wariant

  • 1 cebula
  • 1 cytryna
  • 4 łyżki miodu lipowego
  • 4 ząbki czosnku
  • kawałek korzenia imbiru
  • łyżka kurkumy

Cebulę poszatkować, cytrynę pokroić w plasterki, czosnek i imbir pokroić w drobne plasterki, zalać miodem, dodać kurkumę. Zamknąć szczelnie, a kiedy składniki zaczną puszczać sok włożyć do lodówki.

Dorośli profilaktycznie – 1 łyżka dziennie, w razie infekcji wspomagająco – 1 łyżka co 4-5 godzin Dzieci profilaktycznie – 1 łyżeczka dziennie, w razie infekcji wspomagająco – 1 łyżeczka co 4-6 godzin.

Syrop na odporność – II wariant – a właściwie nalewka tylko dla twardzieli

  • 4 łyżki miodu lipowego
  • sok  z jednej cytryny
  • główka czosnku
  • szklanka wody przegotowanej ostudzonej

Czosnek wyciskamy, zalewamy sokiem z 1 cytryny, miodem i przegotowaną wodą. Całość blendujemy, zamykamy szczelnie i odstawiamy w ciemne, chłodne miejsce na 24-48h. Po tym czasie przecedzamy całość przez gazę i przechowujemy w lodówce. Uczciwie ostrzegam, że to potężny zajzajer. Nie żaden tam syropek tylko mikstura dla hardcorowców. 1 łyżeczka dziennie to maks na jaki jestem w stanie się zdobyć. Dzieciom można przemycić łyżeczkę dodając do posiłku, np do sałatki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Facebook